Opublikowano Dodaj komentarz

Jak to jest naprawdę się rozwodzić z maluchem

pewnie, że jestem całkiem silną dziewczyną. Wiele przeszłam. Z tego powodu zbudowałem reputację odporności, która sprawia, że czuję, że bez względu na to, przez co przechodzę w życiu, oczekuje się od mnie reakcji, jakbym był silny i wzmocniony, i nic mniejszego.

w rzeczywistości, kiedy spotykam starych przyjaciół i znajomych w mieście, którzy słyszeli o moim niedawnym rozstaniu, zawsze słyszę to samo: „Wow, nigdy bym nie wiedział, że się rozwodzisz. Cały czas wydajesz się taka szczęśliwa!”

dzięki w dużej mierze fasadowi, jakim jest Facebook, naprawdę udało mi się zjechać tą całą Kulig w krainę rozwodów wyglądając jak prawdziwy mistrz. Jestem na tych liniach czasu, utrzymanie mojego biznesu, uśmiechając się w towarzystwie moich niesamowicie wspierających przyjaciół i rodziny, i oczywiście, angażując się we wszystkie urocze rzeczy z moim pysznym maluchem. Ale tego, czego nie widzą, czego, miejmy nadzieję, nigdy się nie dowiedzą, a to, co starałam się zachować dla siebie od dłuższego czasu, to jak to jest przejść przez rozwód po trzydziestce.

oto prawda:

chociaż nadal w pełni i całkowicie popieram bardzo trudną decyzję, którą musiałem podjąć, aby dotrzeć do tego punktu w moim życiu, jedynym sposobem na opisanie rozwodu jest to, że jest to jak złapanie się na fali przypływu.

tylko w tej fali, wszyscy twoi przyjaciele machają do Ciebie z suchego lądu, gdy są w ciąży z drugim dzieckiem, a Ty masz 50-kilogramowe bloki żużla przywiązane do każdego z twoich palców. I kiedy woda zaczyna się cofać i wszystko wydaje się być spokojne, tsunami pojawia się prawie znikąd, podczas gdy ci ludzie na suchym lądzie biorą pierwsze rodzinne wycieczki do Disney World, i nadal całują się ze swoimi mężami na imprezach, i wszyscy uciekają z krzykiem z wściekłego morza.

i tak to jest, moi przyjaciele, jak to jest się rozwieść w wieku 30 lat, kiedy twoja córka ma tylko 2,5 roku i nadal jest w pieluchach. Kiedy musisz owinąć głowę faktem, że nie jesteś już rodziną i nie możesz robić rodzinnych rzeczy, takich jak wspólne uczestnictwo w przyjęciach urodzinowych lub zabranie córki na pierwszą podróż do magicznego królestwa w dopasowanych koszulach rodzinnych i uszach Miki.

to nie jest ładne. To nie jest łatwe. A jeśli połowa świata naprawdę się rozwodzi, właśnie teraz, w tej chwili, to chciałbym wiedzieć, jak odpowiadają na bolesne pytania swoich dzieci dotyczące tej całej sytuacji rozwodowej – tych, które zawsze pojawiają się tuż przed snem.

nie szukam litości. Zaufaj mi. Nie potrzebuję ramienia do płaczu — mam na to poduszki, te, które regularnie moczę łzami po tym, jak je trzymam, dopóki moja córka nie zasnie.

ale w trosce o przejrzystość, na której tak naprawdę zbudowałem całą swoją karierę pisarską, mówniczą, konsultingową i marketingową, chcę wyjaśnić, dlaczego cały czas wyglądam tak szczęśliwie.

wyglądam na szczęśliwą, bo mimo mojej sytuacji mam najwspanialsze dziecko na świecie. Kiedy obejmie mnie ramionami, spojrzy na moją twarz i powie, że ją uszczęśliwiam, przypomniało mi się, dla kogo to wszystko robię. Uśmiecham się, bo mimo, że dziś jest naprawdę do bani, nigdy nie stracę nadziei, że jutro może być łatwiej. To jutro pozwoli mi znów cieszyć się życiem, jak normalny człowiek, a nie ten, który obecnie tonie w tym, co to znaczy się rozwieść. Wtedy uśmiecham się jeszcze mocniej, ponieważ mam najbardziej wspierających i hojnych przyjaciół i rodzinę, o którą dziewczyna mogłaby kiedykolwiek prosić.

ponieważ bez względu na porę dnia, mam najbardziej szczerych i kochających ludzi wypełniających mój kubek, kiedy go najbardziej potrzebuję. Lubię ludzi wokół mnie jeszcze bardziej niż kiedykolwiek, ponieważ Wiem, jak to jest cierpieć w samotności i nigdy więcej nie chcę tego robić. Trzymam głowę w górze, bo moim obowiązkiem jest nauczyć moją córkę, że bez względu na to, co ją w życiu Dołuje, musisz iść naprzód. Będzie wiedziała, że musisz zaufać sobie, swojemu instynktowi i wszystkiemu, co wiesz o sobie nawet w najtrudniejszych sytuacjach.

a przede wszystkim będę szczęśliwa jak tylko będę mogła, żeby moja córka nigdy nie zapomniała, że tęcza zawsze, zawsze pojawi się po burzy. Mimo, że jestem po 30-tce i przeżywam rozwód z 2-letnią córką.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.